Witkowo online
Pół wieku istnienia > Ponad pół wieku


Ponad pół wieku

Spółdzielcza Agrofirma Witkowo obchodzi swoje 55. lecie powstania. Dziś jest unikatem nie tylko w skali Polski, ale i Europy.

Powstała w 1950r. na bazie haseł socjalistycznych zakładania spółdzielni produkcyjnych. Od samego początku była nietypowa. Nie tworzyły ją bowiem indywidualne gospodarstwa wcielone siłą do majątku spółdzielni, a młodzi ludzie, którym wskazano puste pola i polecono zrobić w tym miejscu spółdzielnię. Przez prawie pół wieku, co stanowi kolejne kuriozum, Witkowo ma tego samego prezesa.

Rodzina Ilnickich, podobnie jak wiele polskich rodzin wysiedlonych na Wschodzie, trafiła do Rzeplina. W 1950r. Młody Marian Ilnicki, tuż po zwolnieniu go z wojska, został mechanizatorem, później brygadzistą polowym, a następnie spółdzielcy wybrali go swoim prezesem.

Przez całe dziesięciolecia jego indywidualny pogląd na ziemie i powierzony mu majątek zderzały się ze zmianami politycznymi. Nie rzadko też z innymi poglądami członków spółdzielni.

- Takim znacznym dla nas przełomem były lata pięćdziesiąte i dojście do władzy Gomółki - Marian Ilnicki, dziś 75. latek zamyśla się na dłuższą chwilę.

Biuro polityczne podjęło wówczas znamienną dla rolnictwa indywidualnego decyzję. Stwierdzono, że spółdzielni produkcyjnych nie mogą tworzyć ludzie, wcieleni doń siłą. W ówczesnym województwie szczecińskim istniało ponad 300 takich spółdzielni. Większość z nich od razu rozpadła się, a z nielicznych pozostałych rolnicy odeszli, zabierając ze sobą ziemię, którą przed tym kazano im wnieść do spółdzielni.

- Zostało nas 15 dziewcząt i chłopców, samym młodych, pierwszy raz pozostawionych sobie i własnym decyzjom - Ilnicki wraca myślami z przeszłości. - Też nie było jednomyślności - uśmiecha się na wspomnienie, o którym nie chce mówić. Może widzi oczami wyobraźni dyskusje, wcale nie parlamentarne, twarde, chłopskie, oparte czasami o argumenty dalekie od słów. - Pięciu nas doszło do wniosku, że nie można zmarnować ziemi i nie rozwiązaliśmy spółdzielni. Później często życie pokazywało, że inne spółdzielnie, rozgrabione, wcale nie przyniosły ludziom tego, czego w 1956 r. oczekiwali i co im obiecywano. Była nadzieja, marzenia, ale na krótko.

Witkowo online